SERDECZNIE WITAMY NA NASZEJ STRONIE INTERNETOWEJ.

Aktualności

13 listopada 2017 18:02 | Aktualności

DZIEŃ NIEPODLEGŁOŚCI W JEDLIŃSKU

     11 listopada br. uczniowie naszej szkoły mieli zaszczyt uświetnić gminne obchody Święta Niepodległości Polski. O godzinie 10.30 w kościele p.w. Świętych Apostołów Piotra i Andrzeja w Jedlińsku wystawili fragmenty sztuki Adama Szafrańca "Pisk Orła Białego".

     Akcja przedstawienia rozgrywała się w wiejskiej chacie w czasie I wojny światowej. Kiedy ogłoszono mobilizację, ojciec rodziny - Jan (Piotr Ślarzyński) wraz z najstarszym synem Frankiem (Mikołaj Kozłowski) bez wahania wyruszyli na front. Słyszany tego dnia pisk Białego Orła utwierdził ich jedynie w przekonaniu, że nadszedł czas walki. Próby zatrzymania mężczyzn przez matkę (Klaudia Potera) na nic się zdały. Mężczyźni z pomocą pozostałych członków rodziny spakowali najpotrzebniejsze rzeczy, czule pożegnali się z domownikami i poszli na wojnę. Mijały miesiące i lata, a Jan i Franek nie wracali. Mieszkańcy chaty  wraz z ukrywanym przez nich poetą (Konrad Prokopowicz) tęsknili za nieobecnymi. Pewnego zimowego wieczoru nestor domu (Kacper Klocek) oraz jego żona (Aleksandra Lewandowska) postanowi opowiedzieć najmłodszym dzieciom (Karolina Rylska, Patrycja Koniuszy, Krzysztof Porzyczka, Wojciech Kociński) historię zniewolonej Ojczyzny. Z ich opowieści wynikało, że  Białego Orła (Natalia Michalik)  zaatakowały trzy czarne smoki - trzej zaborcy (Dawid Durok, Oskar Nowocień, Adrian Rafalak)). W nierównej walce został on przez nich pokonany, skuty łańcuchami i wzięty do niewoli. Ojciec i brat poszli wyzwolić Białego Orła. Do opowieści włączył się także poeta,  przypominając nazwiska tych, którzy przez sto dwadzieścia trzy lata walczyli piórem. W końcu po czterech latach nieobecności do domu powrócił jedynie Franek, ojciec Jan zginął pod Cieszynem. Matka, usłyszawszy tę tragiczną wiadomość, zalała się łzami. Radość z powrotu syna została zmącona. Ojciec zapłacił najwyższą cenę za wolność Ojczyzny. W tym momencie zapalone przez aktorów świece przypomniały zgromadzonym o tym, że "ktoś musiał umrzeć, aby ktoś mógł żyć".

     Po zakończeniu przedstawienia obecna w  świątyni publiczność nagrodziła młodych aktorów gromkimi brawami. Długie owacje na stojąco były wyrazem uznania zarówno dla ich talentu, jak i dla pracy całego zespołu nauczycieli odpowiedzialnego za przygotowanie  widowiska. Szczególne podziękowania należą się zatem: Jolancie Guzińskiej, Teresie Rybskiej, Jerzemu Falińskiemu, Annie Skrzyneckiej, Ewie Woźniak-Krawczyk oraz Pawłowi Kutkiewiczowi.  Dziękujemy również panu Markowi Wronie za pomoc techniczną oraz p. Agnieszce Gryzek za użyczenie parawanów. Siostrom zakonnym  ze Zgromadzenia Sióstr Służek NMP Niepokalanej wielokrotnie goszczącym nas w swoich progach oraz panu kościelnemu mającemu do nas anielską cierpliwość mówimy "Bóg zapłać".

 

Przeczytano: 346 razy. Wydrukuj|Poleć znajomemu|Do góry

Zdjęcia:

Filmy: