Aktualności

23 października 2017 13:49 | Aktualności

WIELCY MALI LUDZIE - INNOWACJA

     Od 1 października 2017 r. w klasie 4a SP realizowana jest przez nauczycielkę języka polskiego i wychowawcę - Małgorzatę Borowiec innowacja pedagogiczna „Czytam i tworzę”. Jednym z jej elementów był występ klasy 4a na szkolnej akademii z okazji Dnia Edukacji Narodowej. Dzieci wcieliły się w role bohaterów ballady „Pani Twardowska”.

     Dzięki talentom aktorskim Wiktorii Malickiej (Twardowski), Natalii Michalec (szatan Mefistofeles), Kamila Rybskiego (Pani Twardowska) udało się wydobyć cały humor utworu. Mefistofeles był zaczepny, zdesperowany, Twardowski - sprytny i inteligentny, a pani Twardowska budziła postrach.  Ballada osadzona została w czasach Polski szlacheckiej, więc można było podziwiać również aktorów drugiego planu: Joannę Markiewicz (karczmareczkę), szewca (Jakub Marzec), żołnierza (Dawid Witkowski), sędziego (Adrian Kobylarczyk).            

     W tle zdarzeń pierwszoplanowych widzowie obserwowali szlachtę bawiącą się niefrasobliwie w karczmie „Rzym”: tańczącą poloneza oraz pijącą ponad miarę sławne miody. Młodzi aktorzy twórczo podeszli do kreacji swoich postaci, które miały wiele cech charakterystycznych. Oprócz uroczych dziewcząt ochoczo częstujących swoich partnerów trunkami (Maja Wojciechowska, Katarzyna Pajączkowska, Zuzanna Suwalska, Katarzyna Kaczmarska, Alicja Nowocień) warto pochwalić Michała Kołodziejczyka, Damiana Brzozowskiego, Michała Michalca, Filipa Kobzę, Kacpra Pałubickiego. Ich postacie zapadły w pamięć widzów. Reżyser wprowadził plan metafizyczny i Twardowski w interpretacji czwartoklasistów korzystał w obronie swej duszy z podszeptów anioła (eteryczna Zuzanna Rapczyńska). Dobrze, że nad całością czuwał  inspicjent - Paweł Karaś. Walory występu podkreślał ładny, mocny głos narratora- Karoliny Starzyńskiej.

     Niektóre ambitne dzieci (Zuzanna Suwalska, Wiktoria Malicka, Natalia Michalec, Joanna Markiewicz, Katarzyna Kaczmarska, Michał Michalec) przygotowały również układ choreograficzny do piosenki „Lesercito del selfie”. Szczególne uznanie publiczności wzbudziła „gwiazda” w wykonaniu Zuzanny Suwalskiej, „szpagat” Kasi Kaczmarskiej oraz ewolucje jedynego chłopca w tej grupie- Michała Michalca, który zaprezentował elementy street dance.

     Dumna ze swoich wychowanków nauczycielka dziękuje rodzicom, którzy zaangażowali się w przygotowanie pięknych kostiumów dla dzieci paniom: Brzozowskiej, Kołodziejczak, Malickiej, Marzec, Rybskiej, Suwalskiej, Pajączkowskiej.

     Za oprawę plastyczną odpowiadała wychowawczyni, której pomogły panie Anna Borkowska- Szymaniak, Violetta Rokicińska oraz uczeń klasy I – Patryk Gliński, a także absolwenci: Wiktoria Pysiak i Ignacy Nowicki.

    Muzycznie wspomagał klasę p. Jerzy Faliński, za co serdecznie dziękujemy.

    Tego dnia prezentowała swoje umiejętności w balladzie „Powrót taty” również klasa 4b. Szczególne wyrazy uznania należą się Cyprianowi Jędrasiewiczowi, który nauczył się na pamięć całej kwestii narratora. Będziemy wspominać zatroskaną matkę – Andżelikę Wólczyńską, wzruszonego herszta bandy zbójców- Kacpra Czajkowskiego. Dzielnie dotrzymywały im pola ojciec (Kacper Marzec) oraz dzieci- Oskar Banasiewicz, Wiktoria Wieteska, Kornel Garczyński. Ładnie zaprezentowały się nieco onieśmielone służące: Roksana Kobylarczyk oraz Patrycja Opałka. Entuzjazm wzbudziło wkroczenie do akcji zbójców: Franciszka Religi, Jakuba Dryi, Krystiana Ofianewskiego, Sebastiana Opałki, Igora Kobylarczyka, a ponieważ w tej klasie nie było więcej chłopców (wszak zbójców było dwunastu!), wspomogli ich: Damian Brzozowski, Michał Michalec, Adrian Kobylarczyk, Paweł Karaś, Kacper Pałubicki z 4a. Woźnicami – również gościnnie- zostali Dawid Witkowski i Filip Kobza (4a). „Groźne” makijaże: rany, zadrapania, siniaki, szramy, podbite oczy oraz bujny zarost przygotowały Alicja Figura i Oliwia Polakiewicz oraz nauczycielki: Barbara Piasecka i Małgorzata Borowiec.

     Mali uczniowie pokazali, że przy minimalnej ilości prób również można uzyskać dobre efekty i zadbać o przychylność widzów. Bardzo miło jest pracować z pełnymi entuzjazmu, choć czasem nieco zagubionymi małymi aktorami i obserwować ich rozwój.

     Wyrażam nadzieję, że kolejne przedstawienia będą jeszcze bardziej atrakcyjne, a mali aktorzy bardziej pewni siebie i odważni na scenie.

Przeczytano: 485 razy. Wydrukuj|Do góry

Zdjęcia: